piątek, 17 września 2010

Leki przeciwlękowe

Kilka słów o lekach.
Demonizowanie leczenia psychiatrycznego w naszym kraju przybiera rozmiary epidemii.. Ludzie nie mający pojęcia o medycynie chętnie wypowiadają się o negatywnych właściwościach "chemii", przyczyniając się do budowania strachu w osobach, które potrzebują pomocy. Jakby to w ziołach tej "chemii" nie było!

Prawda jest taka, że jak wszystkie leki, również te przeciwlękowe mają działania niepożądane i trzeba je używać z głową. Przedstawię kilka, które są szczególnie pomocne. Żeby je zdobyć i tak trzeba się udać do lekarza po receptę więc to jest tylko małe podsumowanie mojej wiedzy i subiektywnych odczuć.

Waleriana - ziołowy lek o właściwościach uspokajających. Nie uzależnia i właściwie nie szkodzi. Niestety trochę usypia i spowalnia myślenie. Dostępny bez recepty. Dobry na nerwowe dni.

Propranolol - genialny! Lek nasercowy. Brany w małej dawce lekko uspokaja i likwiduje objawy strachu takie jak drżenie rąk, drżenie głosu, szybkie bicie serca itp. Nie uzależnia, nie usypia i nie wpływa spowalniająco na myślenie! Stosowany przez wykładowców, aktorów, muzyków. Może być brany tylko doraźnie. Dłuższe, regularne branie powoduje zmiany receptorowe w sercu.
Lek jest genialny. Biorę go przed każdym egzaminem ustnym i idę na totalnym luzie! Bardzo pomocny.

Alprazolam (Afobam) - silnie przeciwlękowy. Lek z wyższej półki na poważne problemy. Uzależnia więc można brać tylko doraźnie. Po wzięciu czujesz się wyluzowany i nie odczuwasz lęku! Działa około 24 godzin z czego połowę przesypiasz :). Spowalnia myślenie, nie można po nim prowadzić samochodu. Naprawdę skuteczny ale bardzo uzależniający. Trzeba uważać i unikać przewlekłego stosowania.

Klonazepam - ta sama rodzina leków co alprazolam, z tymi samymi działaniami niepożądanymi. Podobno skuteczniejszy. Nie wiem, nie próbowałem.

Pozdrawiam,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz